Mieć auto bez auta – czyli o carsharingu we Wrocławiu…

Mieć auto bez auta – czyli o carsharingu we Wrocławiu…

Jeżeli spodziewasz się dolewania oliwy do płonącego od ponad tygodnia ognia wokół tematyki wypożyczania samochodów elektrycznych na minuty i opisywania ich falstartu we Wrocławiu, czyli: wyszukiwania niedociągnięć związanych z kwestiami ubezpieczeniowymi, brakiem dowodów rejestracyjnych w samochodach, związanym z tym ryzykiem otrzymania mandatu oraz powtarzania jak mantrę, że polskie prawo jest nieprzystosowane do idei carsharingu – to w tym tekście nie znajdziesz omówienia tych kwestii. To wszystko jest niezwykle ważne, „ociera się” o prawdę i zasługuje na analizę w kolejnym tekście. Jako zwolenniczka idei carsharingu wykażę się wyrozumiałością i poczekam na poprawę niedociągnięć, omawiając ideę i wynikające z niej szanse, a nie zagrożenia.

Celem tego krótkiego artykułu jest przedstawienie idei carsharingu, sposobu funkcjonowania dwóch podmiotów carsharingowych we Wrocławiu oraz potencjalnych korzyści, które mogą wynikać z wprowadzenia tzw. „samochodów na minuty”, a nawet zastępienia nimi prywatnych pojazdów. Autorka chce zachęcić do dyskusji i wymiany doświadczeń związanych z tym tematem. Jest on bowiem coraz częściej nagłaśniany przez różnego rodzaju mass media, a nie jedna osoba z nas mijała już na ulicy białego Nissana Leafa w kolorowe plamki z napisem Vozilla, Renault Clio czy Opla Astrę z napisem Traficar, dostrzegła specjalnie wyznaczone dla nich miejsca parkingowe (np. na stacji paliw Orlen) i zastanawiała się dlaczego rządzą się swoimi prawami korzystając np. z buspasów na Podwalu, ul. Piłsudskiego czy ul. Traugutta. Otóż, samochody, o których piszę to tzw. „samochody na minuty”, które wpisują się w ideę carsharingu.

Nissany Leafy, o których mowa to elektryczne samochody typu hatchback, które można wypożyczyć na minuty z Miejskiej Wypożyczalni Samochodów Elektrycznych Vozilla. Wystarczy pobrać aplikację, założyć konto oraz zlokalizować i zarezerwować samochód. Założenie konta jest darmowe. Aplikacja umożliwia otwieranie i zamykanie samochodu, zatem kluczyki nie są nam potrzebne (tylko dobrze naładowany telefon. Ponadto, znajdziemy w niej informacje o stanie naładowania akumulatora oraz szacowanym zasięgu auta. Wypożyczalnia wystartowała we Wrocławiu na początku listopada. Minuta jazdy kosztować będzie 1 zł (w listopadzie promocja – 0,50 zł), a minuta postoju 10 gr. Samochody mogą wjeżdżać w miejsca niedostępne dla aut spalinowych i parkować na 200 specjalnych miejscach postojowych. Jest to dobre rozwiązanie dla osób, które chcą sporadycznie korzystać z samochodu czy po prostu chcą się przejechać samochodem elektrycznym, co nie jest jeszcze powszechnym zjawiskiem. Koszty usługi są niskie, miejsca parkingowe gwarantowane a zezwolenie na używanie buspasów – zachęca do skorzystania. Poczekajcie jednak, aż wyjaśnią się kwestie natury prawnej, żeby nie dostać mandatu!

Traficar to również tzw. „samochody na minuty”, które miały w październiku zdecydowanie bardziej pozytywny start we Wrocławiu niż Miejska Wypożyczalnia Samochodow Elektrycznych. Traficar działa na podobnych zasadach jak Vozilla, z tym, że jeszcze nie oferuje samochodów elektrycznych. Podobnie jak w przypadku Vozilli, wystarczy pobrać aplikację i założyć konto, następnie zlokalizować i zarezerwować auto, zeskanować QR kod (tym razem mamy już kluczyki lub kartę w schowku). Opłata z każdy rozpoczęty kilometr jazdy wynosi 0,80 zł, za minutę jazdy – 0,50 zł, a za postój – 0,10 zł. Przed rozpoczęciem podróży można sprawdzić szacunkowy koszt przejazdu. Przykładowo – Podróż z Placu Grunwaldzkiego na Uniwersytet Ekonomiczny z 10 minutowym postojem kosztuje 13 złotych. Zanim rozpocznie się naliczanie opłaty za czas wynajmu oraz przejechane kilometry, dostajemy 2 minuty gratis na przygotowanie się do podróży. Rozliczenie następuję po zakończeniu jazdy, a należność pobierana jest z naszego konta (dzięki przypisanej karcie płatniczej).

Oczywiście, aby móc w pełni korzystać z powyższych usług trzeba mieć ukończone 18 lat, posiadać aktualne prawo jazdy kategorii B oraz smartfona.

Carsharing to rozwiązanie w ramach ekonomii współdzielenia, które powoli wpisuje się w ekosystem polskich miast. Z doświadczeń krajów zachodnich wynika, że taki model sprawdza się w dużych miastach, gdzie posiadanie samochodu nie ma większego sensu. Samochody są bowiem wykorzystywane średnio dwa razy w ciągu doby będąc w ruchu od 60 do 120 minut, a jeden samochód carsharingowy może zastąpić od 8 do 20 samochodów prywatnych. Carsharing może zapewnić liczne korzyści transportowe, środowiskowe oraz społeczne. Należą do nich m.in.: niższe koszty eksploatacyjne, zmniejszenie emisji samochodowych spalin, uwolnienie przestrzeni miejskiej. Z wielu badań wynika, że dostęp do rzeczy/usługi staje się ważniejszy niż posiadanie. Szczególnie dotyczy to tzw. pokolenia Y. Możliwe, że w niedalekiej przyszłości na pytanie „Czym jeździsz?” usłyszymy odpowiedź -„Vozillą, Traficarem…”

A Ty skorzystałeś już ze współdzielenia aut? Jeśli tak, to…Czym jeździsz?

Fot. Shutterstock/Cineberg

Leave a Reply