Nowelizacja Kodeksu Karnego, czyli populizm to też zbrodnia

Nowelizacja Kodeksu Karnego, czyli populizm to też zbrodnia

Dziś na posiedzeniu rządu Beaty Szydło przyjęto projekt nowelizacji Kodeksu Karnego autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości, a zatem miłościwie nam panującego szeryfa – Zbigniewa Ziobro. Projekt ten zakłada m.in. dodanie do kodeksowego katalogu zbrodni wyłudzeń podatku VAT, poprzez wystawianie i używanie tzw. fikcyjnych faktur, na kwotę większą niż 5 mln złotych.

Odnoszę wrażenie, że Zbigniew Ziobro, stawiając prewencyjną funkcję kodeksowych sankcji ponad praktykę stosowania tych przepisów, kompletnie nie zdaje sobie sprawę jak głupie i nieracjonalne jest to rozwiązanie. Jak dużo skutków zupełnie odwrotnych i niepożądanych może on wywołać? Przykładów można z miejsca wymienić co najmniej kilka…

Zacznijmy od tego, kto w ostatnich latach, tj. 2011-2015 (okres przestępczego “prosperity) wystawiał fikcyjne faktury. Pamiętacie akcję Ministerstwa Finansów “Nie daj się zrobić w słupa”? Ofiarami grup przestępczych byli ludzie podstawiani jako fikcyjni prezesi spółek handlowych, najczęściej osoby z marginesu społecznego i intelektualnego, bezdomni, alkoholicy, mieszkańcy domów starości oraz hospicjów. To one wciągane bywały, często nieświadomie, w działalność o przestępczym charakterze i wykorzystywane do wystawiania fikcyjnych faktur VAT. Czy to dla tych osób Zbigniew Ziobro szykuje 25 lat więzienia? Czy uważa, że zadziała wobec nich prewencyjny charakter przepisów? Nie wydaje mi się…

Idźmy dalej. Jak ustalić, kto wystawił fikcyjną fakturę VAT? Jeszcze przed 2012 rokiem orzecznictwo i praktyka organów ścigania wiązała sprawstwo tego czynu z podpisem na fakturze. Przydawali się biegli grafolodzy, bo podpisy często były fałszowane. Problem w tym, że dziś obowiązku podpisywania faktur VAT nie ma. Tym samym, ustalenie konkretnej osoby wystawiającej fakturę może nie być takie łatwe. Co więcej przestępcy, by nie zostawiać śladów zakupu oprogramowania księgowego, upodobali sobie korzystanie z darmowych serwisów do wystawiania faktur, choćby takich jak fakturka.pl. Tym samym fakturę VAT wystawić może praktycznie każdy i to w pełni anonimowo. Co w odpowiedzi na tę praktykę proponuje MF? OBLIGATORYJNE E-FAKTURY. Znowu więc pytam, kto konkretnie będzie musiał pójść do więzienia na 25 lat?

Ci, którzy faktycznie wyłudzają podatek VAT w zorganizowanych grupach przestępczych, po pierwsze niemal zawsze pozostają incognito, a po drugie najczęściej niespecjalnie przejmują się przepisami kodeksu karnego. Tym bardziej takimi jak zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości, które jak widać wręcz zachęcają do dalszego przerzucania odpowiedzialności na osoby trzecie. Za to wzrostu statystyk prokuratorów z Prokuratur Regionalnych z pewnością będzie można pozazdrościć. Tyle zarzutów, tyle zatrzymań osób, które wcale się nie ukrywają. Będzie to okazja do wielu konferencji prasowych, obwieszczających skuteczną walkę z oszustami podatkowymi.

I na koniec jeszcze jedna cecha szefów grup przestępczych. Potrafią dobrze kalkulować. Bardzo szybko wykalkulują sobie na przykład, że za zastrzelenie kontrolera fiskusa w afekcie („Panie sędzio, byłem wzburzony domiarem podatku”) dostanie “tylko” 10 lat, z czego być może po 5 wyjdzie za dobre sprawowanie. Lepsze to, niż ćwierć wieku za wyłudzenie podatku…

fot. freepik.com

Leave a Reply