Prawo i Sprawiedliwość przejmie wrocławską Radę Miejską?

Prawo i Sprawiedliwość przejmie wrocławską Radę Miejską?

Lokalna polityka nabiera rumieńców i trzeba przyznać, że kolejne tygodnie mogą przynieść wiele niespodzianek. Być może już niedługo Radą Miejską współrządzić będzie Prawo i Sprawiedliwość, a newsy z rodzaju degermanizacji wrocławskich ulic przestaną być traktowane jako dziwactwa radnych tej partii.

Przypomnijmy na początek, że decyzją lokalnych władz Platformy Obywatelskiej już w listopadzie większość w radzie straci koalicja klubu Rafała Dutkiewicza i Nowoczesnej. Dziś co prawda koalicja ma 20 głosów, ale po odejściu z niej dwóch radnych z PO, Renaty Granowskiej i Agnieszki Rybczak, większości już nie będzie. Najprawdopodobniej ostatecznie skończy się też  trwający od lat romans Rafała Dutkiewicza z partią Grzegorza Schetyny. Jakie zdanie o rządzącym Wrocławiem Rafale Dutkiewiczu będzie prezentować PO w przyszłej kampanii samorządowej, można przeczytać w ostatnim wywiadzie z Bogdanem Zdrojewskim. Doś łatwo się domyślić, że nie jest to zdanie zbyt pochlebne.

Trzeszczy też koalicja z Nowoczesną. Obiecanego wiceprezydenta Rafał Dutkiewicz oddać nie chce, trudno też znaleźć realne korzyści dla partii Petru z „współrządzenia” miastem. Kto wie, czy decyzja komisarza Platformy we Wrocławiu o zerwaniu większości w radzie, nie jest dziś Nowoczesnej na rękę. Otwiera też tej partii nowe możliwości, takie jak chociażby rozmowy z Prawem i Sprawiedliwością. Czy taki scenariusz jest naprawdę nieprawdopodobny? Arytmetyka jest tutaj oczywista. 6 radnych z Nowoczesnej plus 14 z PIS daje większość, bez potrzeby wchodzenia w koalicję z Rafałem Dutkiewiczem, na krytyce którego będzie przecież oparta walka wyborcza. Pamiętajmy, że partia Jarosława Kaczyńskiego potrzebuje dużych miast. Potrzebuje symbolicznych sukcesów, a niewątpliwie przejęcie Wrocławia mogliby za takie ogłosić. Jak przyjęliby to wyborcy Nowoczesnej i lokalni działacze? Mimo początkowego wielkiego oporu i być może kilku rejtanowskich protestów, przełknęliby tę gorzką pigułkę. W końcu mają już w tym doświadczenie. Z pewnością liderzy partii, tłumaczeniem o realnym wpływie na wrocławską politykę, wyleją miód na serce tych, którzy będą mieli wątpliwości. Kto wie jaką decyzję podejmą osoby decyzyjne w regionie, wszak polityka samorządowa rządzi się innymi prawami niż ta centralna. Warto się przyglądać wycieczkom w nasze regiony ważnych polityków PiS, bowiem nigdy nie wiadomo, czy w najbliższych tygodniach nie pojawi się we Wrocławiu lub okolicach, choćby prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego, Adam Lipiński, by dobić targu…

Wczoraj pojawiła się jeszcze jedna bardzo ciekawa informacja. Otóż wiązany dotychczas z Rafałem Dutkiewiczem senator Jarosław Obremski otwarcie przyznał, że popiera rząd Beaty Szydło i zapisał się do senackiego klubu Prawa i Sprawiedliwości. Pytany o to, kogo poprze w wyborach prezydenckich we Wrocławiu, waha się. Kto wie, czy Rafał Dutkiewicz, by utrzymać większość w radzie nie będzie gotów stworzyć, dającą wyraźną większość koalicję z klubem Prawa i Sprawiedliwości. W końcu władza potrafi uzależnić.

Tak czy inaczej, czekają nas ciekawe politycznie miesiące 😃Będziemy się temu bacznie przyglądać😃

fot. wiadomosci.wp.pl

Leave a Reply