Samorząd, czy musi być partyjny?

Samorząd, czy musi być partyjny?

Postulat „odpolitycznienia” samorządów bardzo często przewija się dyskusji publicznej. Założenie to wydaje się być jednak całkowicie nierealistyczne. Należy pamiętać, że proces kampanii wyborczej, wybory, jak i późniejsze sprawowanie władzy, są z założenia aktami politycznymi. Również na poziomie samorządowym.

Z uwagi na powyższe, bardziej zasadnym zdaje się być postawienie pytania, czy samorząd musi mieć charakter upartyjniony?

Na potrzeby niniejszego opracowania, analizie poddane zostaną dwa szczeble samorządu terytorialnego, mianowicie: samorząd województwa i samorząd gminny.

Praktyka pokazuje, że wybory do sejmiku województwa są w swoim kształcie najbardziej zbliżone do wyborów parlamentarnych. Na taką zależność wskazuje znaczy rozmiar okręgów wyborczych, jak i ogrom wyzwań logistycznych i finansowych, związanych z prowadzeniem kampanii. Wobec powyższego, można znaleźć wytłumaczenie dla pewnego stopnia upartyjnienia, w odniesieniu do szczebla samorządu województwa.

Sejmiki wojewódzkie stanowią jedną z podstawowych aren działania partii politycznych, nie tylko ze względu na wielkość regionów, ale ze względu na fakt, że nie sposób myśleć o mieszkańcach województwa, jako o realnej wspólnocie samorządowej.

Samorząd gminny z kolei stanowi najniższy poziom władzy lokalnej, co do zasady obejmuje swoim obszarem terytorium pojedynczej gminy. Wydaje się więc, że w gminach przewaga partii politycznych nie ma uzasadnienia. Upartyjnienie tego najniższego szczebla można wytłumaczyć decyzją mieszkańców, którzy stawiają na rozpoznawalne i przewidywalne „marki”.

Nie bez znaczenia jest też obowiązująca w naszym kraju ordynacja wyborcza. Wybory do sejmików województw odbywają się według systemu proporcjonalnego, w którym głosy wyborców przelicza się na mandaty według reguły d’Hondta, preferującej duże ugrupowania. Takie rozwiązanie siłą rzeczy premiuje partie polityczne i przyczynia się do znacznego upartyjnienia samorządu wojewódzkiego.

Wybory do rady gminy w miastach na prawach powiatu (m.in. we Wrocławiu), również odbywają się według systemu proporcjonalnego.

Z kolei wybory do rady gmin, w gminach niebędących miastami na prawach powiatu, odbywają się według ordynacji większościowej, w tzw.jednomandatowych okręgach wyborczych. Przekłada się to na znaczne odpartyjnienie samorządu, dając realne szanse osobom znanym w lokalnej społeczności, które jednocześnie nie są członkami żadnej partii politycznej.

Należy nadmienić, że brak jest regulacji prawnych, mogących skłonić partie polityczne do niewystawiania kandydatów w wyborach do władz lokalnych. W związku z powyższym, jedynym systemowym rozwiązaniem problemu upartyjnienia samorządów zdają się być zmiany w prawie wyborczym, podjęte na szczeblu krajowym.

Nie bez znaczenia jest kształt kalendarza wyborczego, według którego wybory samorządowe przypadają na rok przed wyborami parlamentarnymi (w przypadku braku skrócenia kadencji). Powoduje to, że partie polityczne traktują wybory samorządowe jako swoisty sprawdzian siły przed wyborami do parlamentu.

W związku z powyższym, jedynym sposobem na przełamanie dominacji partii na szczeblu samorządowym jest aktywność samych mieszkańców i powoływanie przez nich lokalnych komitetów wyborczych, koncentrujących się na rozwiązywaniu konkretnych problemów. To właśnie mieszkańcy, jako członkowie swoich lokalnych społeczności mają realne rozeznanie w zakresie potrzeb i problemów, z jakimi borykają się na co dzień. Mają też motywację by zmienić otaczającą ich rzeczywistość, gdyż są realnymi beneficjentami poprawy ich warunków życiowych.

Nie należy więc mylić trwałej polityczności samorządu z jego upartyjnieniem. O ile polityka polega na podejmowaniu działań, mających na celu przejęcie władzy i realizowanie własnej wizji, o tyle upartyjnienie jest niebezpieczne.  Wybrani w wyborach przedstawiciele partii politycznych mogą dbać bardziej o interes swojego ugrupowania, niż potrzeby lokalnej społeczności. W takiej sytuacji radni realizują wytyczne z „centrali”, zamiast głosować zgodnie ze swoim przekonaniem i interesem wspólnoty, zaś lokalne społeczności stają się przedmiotem gry na górze, uprawianej przez szefów partyjnych.  Wypacza to ideę samorządności i uniemożliwia realne zaspokojenie potrzeb mieszkańców danej społeczności.

Leave a Reply