Wrocław dwóch prędkości

Wrocław dwóch prędkości

Jestem rodowitym wrocławianinem. Urodziłem się i przez całe życie mieszkam we Wrocławiu. Na własne oczy miałem okazję oglądać transformację, jaką przeszło w ostatnich 20 latach nasze miasto. Począwszy od pierwszych zagranicznych inwestorów w latach 90, poprzez powódź tysiąclecia, a następnie wejście Polski do Unii Europejskiej. Zawsze byłem dumny z Wrocławia oraz z tego w jaki sposób się rozwija.

Jednakże w ostaniem czasie, w mechanizmie rozwoju naszego miasta zaczęły pojawiać się zgrzyty. Wrocław stał się miastem dwóch prędkości. Warstwa wizerunkowa i PR-owa tak dalece oderwały się od rzeczywistości, że rzeczywistość przestała za nimi nadążać.

W ostatnich latach we Wrocławiu nie brakowało różnego rodzaju igrzysk. Byliśmy gospodarzem Euro 2012, czy też gościliśmy reprezentacje narodowe w ramach mistrzostw świata w siatkówce. Rok 2016 jest z kolei rokiem Europejskiej Stolicy Kultury, zaś w 2017 zawita do nas World Games, czyli igrzyska sportów nieolimpijskich.
Musimy jednak pamiętać, że zarządzanie miastem nie polega wyłącznie na organizowaniu hucznych imprez sportowych, czy artystycznych. Dobre zarządzanie to ciężka praca u podstaw. Nie bez przypadku słynne przysłowie mówi „chleba i igrzysk”. We Wrocławiu brakuje ostatnimi czasy tego przysłowiowego chleba.
Nasze miasto bierze się za organizację kolejnych kosztowanych przedsięwzięć, zaś wiele podstawowych problemów, z jakimi boryka się Wrocław, pozostaje nierozwiązanych.
Jesteśmy jednym z najbardziej zakorkowanych miast w Polsce, zaś system transportu publicznego pozostawia wiele do życzenia. Mieszkańcy narzekają na pogarszające się warunki do życia, w tym na nadmierny hałas, a także zanieczyszczenie powietrza.
Brak jest spójnej polityki przestrzennej. Jest to szczególnie widoczne w momencie, gdy nowe osiedla powstają jak grzyby po deszczu. W skutek braku odpowiedniego planowania, infrastruktura nie nadąża za rozwojem tkanki miejskiej. Polityka władz miasta prowadzona jest w oderwaniu od realnych potrzeb jego mieszkańców, a czasem w sprzeczności z ich potrzebami.
Najwyższy czas zejść na ziemię oraz wsłuchać się w głos i potrzeby mieszkańców. Przecież to władza ma służyć obywatelom, a nie obywatele władzy.
Apelujemy by włodarze Wrocławia zajęli się rozwiązywaniem realnych problemów, a nie organizacją kolejnych kosztowych imprez, na które nasze miasto nie stać. I tak mieszkańcy płacą już wystarczająco duże rachunki za wodę.
Odpowiadając na realne zapotrzebowanie społeczne stowarzyszenie OK Wrocław 2018 przeprowadzi w najbliższych miesiącach cykl konsultacji społecznych. Będziemy rozmawiać o najbardziej palących dla naszego miasta problemach.
Zajmiemy się między innymi kwestią wykorzystania stadionu, finansowaniem sportu z miejskiego budżetu, polityką transportową, czy kwestią podatków i opłat lokalnych.

Zapraszamy serdecznie do współpracy.
Razem możemy więcej!

Źródło zdjęcia: desporto.sapo.pt

Leave a Reply